Nagrody muzyczne
Rozdawanie jakichkolwiek nagród muzycznych zawsze budzi bardzo wiele emocji, ponieważ jest wyznacznikiem popularności i sukcesu. Każdy artysta chciałby mieć swoich wiernych fanów, którzy nie tylko kupują płyty i oglądają nas w muzycznej telewizji, ale którzy również są gotowi głosować na nas w ważnych plebiscytach. Obecnie najbardziej popularne jest rozdanie nagród Grammy, cieszące się dość dużą renomą wśród artystów. Bardzo często statuetki trafiają do najbardziej popularnych wykonawców, cieszących się w danym okresie uznaniem publiczności. Nie da się jednak ukryć, iż bardzo rzadko nagrody trafiają w ręce osoby, która mogła kompletnie się tego nie spodziewać. Warto również wspomnieć o tym, że wbrew pozorom czasami okazuje się i tak, że ci najbardziej popularni nie mają na swoich kontach żadnych statuetek. Kto przoduje w rankingach na zdobywców najliczniejszych nagród? Dość dużym zaskoczeniem dla wielu może być fakt, iż rekordzistą w ilości zdobytych statuetek jest Georg Solti, dyrygent jednej z orkiestr w Chicago. Wiele osób, które nie interesują się muzyką zbyt dogłębnie z pewnością nie zdają sobie z tego sprawy, kim jest osoba, której udało zdobyć się aż tak dużo cennych statuetek. Niemniej jednak warto pamiętać o tym, że Grammy mają już dość długą tradycję, a kiedyś otrzymanie takiej nagrody znaczyło o wiele więcej niż obecnie. Warto wiedzieć, iż na drugim miejscu plasuje się Quincy Jones, który na swoim koncie zdołał zgromadzić aż dwadzieścia siedem statuetek. Kolejne miejsce należy z kolei do kobiety, dwadzieścia sześć statuetek udało wywalczyć się Alison Krauss. Jeśli chodzi o artystów, nieco bliższych współczesnej publiczności to warto wiedzieć na przykład, że aż szesnaście statuetek trafiło w ręce Beyonce, dzięki temu znana wokalistka znacznie przewyższyła koleżanki z branży, wbrew pozorom ani Agilera, ani Britney, ani nawet Alicii Keys nie udało zdobyć się aż tylu nagród. Nie udało się to nawet samemu Michaelowi Jacksonowi czy też okrzykniętej królową popu Madonnie. Niemniej jednak Jackson króluje w nico innym rankingu, jest on bowiem na szczycie listy osób, które zdobyły najwięcej nagród w czasie jednej gali. Warto wiedzieć, iż w roku tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym czwartym królowi popu udało się zgarnąć aż osiem statuetek. Ten sukces szesnaście lat później, bo w roku dwutysięcznym udało się powtórzyć Santanie. Najmłodszą gwiazdą, która została nagrodzona statuetką Grammy jest LeAnn Rimes, która miała zaledwie czternaście lat, kiedy przyszło jej odebrać swoją statuetkę. Na kolejnych miejscach w rankingu plasują się dziewiętnastoletnie panie: Aguilera, Krauss, Stone oraz Rihanna i Beyonce. Niemniej jednak nagrody Grammy nie są jedynymi cenionymi w branży laurami. Warto wiedzieć, iż alternatywą dla Grammy miały być organizowane przez MTV gale rozdania nagród MTV Video Music Award, które rzeczywiście przez lata zdobyły sobie niemałą renomę. Warto wiedzieć, iż najwięcej, bo aż dwadzieścia statuetek udało zdobyć się Madonnie, zaraz za nią plasuje się Peter Gabriel z trzynastoma statuetkami.
Szkołą muzyczna to dla jednych marzenia życia, a dla innych prawdziwa zmora, wszystko zależy od tego, czy idziemy tam z własnej woli czy też z inicjatywy rodziców. Do szkoły muzycznej zapisuje się zwykle już małe dzieci, najlepiej pierwszaki, które będą mogły od najmłodszych lat rozwijać swój talent. Niemniej jednak należy pamiętać, iż w takim wieku większość dzieci nie wie, czy ma ochotę grać na pianinie czy skrzypcach czy też nie i zapisanie dziecka do tego rodzaju placówki wynika głównie z inicjatywy rodziców. Niemniej jednak zdarzają się przypadki, iż dziecko samo czuje się zainspirowane działalnością muzyczną, prowadzoną przez szkołę muzyczną. Bardzo często bowiem na koncerty zapraszane są już przedszkolaki, którym wręcza się karteczki z informacjami na temat możliwości dostania się do takiej szkoły. Niektóre dzieci mogą uznać to za doskonałą zabawę i będę chciały grać na pianinie czy gitarze równie pięknie jak inne dzieci. Niemniej jednak wydaje mi się, że taki sytuacje są dość rzadkie, bowiem większość dzieci bardzo szybko trafi zapał, gdy tylko słyszy, że zajęcia odbywają się kilka razy w tygodniu i może to spowodować brak czasu na zabawy z rówieśnikami. Zanim zatem wyślemy nasze dziecko do szkoły muzycznej warto przedyskutować z nim obowiązki, jakie tam na niego czekają. Jest to bowiem taka sama placówka, jak każda inna, trzeba tu doskonalić swoje umiejętności i szkolić się pod różnymi kątami. Po każdym roku przeprowadzane są także egzaminy, które będzie trzeba zaliczyć. Z tego względu nasze dziecko powinno mieć świadomość na to się porywa, jednak jednocześnie nie należy go za bardzo zniechęcać. Warto bowiem pamiętać, iż jeśli nie spodoba mu się nauka w szkole muzycznej zawsze będzie mogło z niej zrezygnować. Nie należy wówczas wywierać na dziecku presji i powtarzać mu, że zapisało się tu z własnej woli, jeśli bowiem nie będzie ono czerpało radości z gry to wydaje mi się, że taka nauka do niczego nie będzie prowadziła. Jeśli chodzi z kolei o przypadki, w których o zapisaniu do szkoły muzycznej decyduje ambicja rodziców to są one zdecydowanie o wiele bardziej skomplikowane. Niektórzy rodzice pragną bowiem za wszelką cenę wychować małych geniuszy, którzy będą błyszczeć na tle rodziny i znajomych. Rodzice jednak nie zdają sobie sprawy z tego, jak wielką krzywdę wyrządzają dziecku, praktycznie pozbawiając go dzieciństwa, bowiem musi ono biegać z jednej szkoły do drugiej, godzić obowiązki, które mogłyby przerosnąć niejedną dorosłą osobę. Poza tym, dziecko, które zmuszane jest do ćwiczenia gry na instrumencie bardzo szybko może znienawidzić muzykę. Nic w tym trudnego, bowiem zmuszanie nas do robienia czegoś, czego nie lubimy nie jest ani łatwe, ani przyjemne. Być może czasami zatem warto posłuchać dziecka i zapytać go o zainteresowania, może okazać się bowiem, iż o wiele chętniej zapisze się ono na dodatkowy angielski czy niemiecki, bowiem będą to dziedziny, w których będą mogli i chcieli się wykazać. Każde dziecko ma bowiem inne talenty i należy je rozwijać zamiast na siłę udowadniać coś całemu światu.
Obecnie bardzo często zdarza się, że teksty piosenek są po prostu bezsensowne, ponieważ nie tylko nie niosą ze sobą żadnego przesłania, ale często nie mają nawet żadnego motywu przewodniego. Gdyby tak zastanowić się nad tym, o czym jest pierwsza lepsza piosenka, lecąca właśnie w radiu, może okazać się, że jest to pytanie, na które nie znamy odpowiedzi. I nie chodzi tu wyłącznie o polskie piosenki, w których tekściarze bredzą niemiłosiernie, ale również o zagraniczne przeboje. Bariera językowa jednym, a sens tekstu drugim, z tego też względu może okazać się, że czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bezsensownej składanki słów przyjdzie nam słuchać. Osoby, które znają jednak język angielski z pewnością doskonale wiedzą o tym, że większość amerykańskich artystów w dzisiejszych czasach zwyczajnie śpiewa o niczym. Zresztą bardzo często sami zainteresowani nie bardzo wiedzą, o co chodzi w wyśpiewywanych przez nich słowach. Doskonale pamiętam, że kilka lat temu słyszałam gdzieś informację, jakoby Shakira strasznie zawstydziła się, dowiedziawszy się, o czym jest piosenka Whenever Wherever. Jak przyznała piosenkarka, w czasach kiedy wykonywała swój pierwszy wielki przebój, nie bardzo znała jeszcze język angielski i śpiewała po prostu to, co podsunęli jej pracownicy wytwórni muzycznej. Wydaje się to nieco śmieszne, jednak czasami rzeczywiście mam wrażenie, iż piosenkarze nie zdają sobie sprawy z tego, jakie bzdury wyśpiewują. W dzisiejszych czasach tekst zdaje się być dodatkiem, czynionym na ostatnia chwilę, nie ma w nim ni krzty artyzmu. Nieliczni artyści decydują się na samodzielne pisanie tekstów, większość z nich przyjmuje gotowe propozycje, nie zastanawiając się, czy ma on głębszy sens, czy jest go całkowicie pozbawiony. Czasy, w których tekściarze mogli popisać się swoimi niemałymi umiejętnościami poetyckimi stały się odległą przeszłością, teraz wystarczy tylko jedno chwytliwe zdanie, by stworzyć przebój na skalę światową. Amerykanie zdają się wręcz mistrzami tworzenia tekstów pozbawionych najmniejszego sensu, bo w ich przypadku bez względu na to, czy śpiewa się o rowerach, o pieniądzach czy o biodrach można zbić niemałą fortunę. Jeśli chodzi jednak o mnie to wciąż wytrwale poszukuję piosenek z godnym zainteresowania tekstem, piosenek, przy których można wysnuć głębszą refleksję, piosenek, przy których można wieczorem rozmyślać nad własnymi poczynaniami. Wydaje mi się, iż obecnie warto jest rozglądać się za piosenkami, które mają duszę w postaci tekstu, w przeciwnym razie okaże się, iż dajemy ciche przyzwolenie wszystkim pseudo gwiazdom, nie potrafiącym nawet napisać piosenki. Nasuwa się więc pytanie- kimś jest artysta w dzisiejszych czasach? Czy to rzeczywiście tylko człowiek, który dostaje gotowy podkład muzyczny, gotowy tekst i śpiewa go tak jak mu zagrają? Jeśli chodzi o mnie to wciąż wolałabym widzieć osoby wszechstronnie utalentowane, mające wpływ na wygląd swoich płyt, wiedzące o czym i dla kogo chcą śpiewać. W przeciwnym razie jak bowiem chcą wypaść przekonująco przed słuchaczami?