Dlaczego lubimy słuchać muzyki?
Wielu z nas pytani o swoje hobby, natychmiast wymienia słuchanie muzyki, to dość oczywiste, że niemal każdy człowiek lubi słuchać muzyki. Dlaczego jednak tak właśnie się dzieje? Przede wszystkim wydaje mi się, że muzyka jest w stanie wyrazić naszą osobowość, dzięki niej możemy opisać nasze emocje, nawet jeśli nie do końca potrafimy je nazwać. Słuchamy muzyki, kiedy chcemy na moment odciąć się od świata, nie da się bowiem ukryć, iż piosenki pozwalają nam przenieść się do innego świata. Wystarcz tyko zamknąć oczy, wsłuchać się w kolejne dźwięki i wyobrazić sobie własną ilustrację raju na ziemi. Każdy z nas ma swoje ulubione utwory, każdy z nas słucha muzyki w innej sytuacji, każdy z nas na swój sposób radzi sobie z codziennością. Słuchanie muzyki może jednak rozwijać nas na różne sposoby, dzięki słuchaniu anglojęzycznych kawałków o wiele łatwiej przychodzi nam nauka tego języka obcego. Niektóre słówka bez problemu możemy skojarzyć ze słowami piosenki, z tekstów niejednokrotnie można zaczerpnąć również wiedzę gramatyczną. Nie każdy jednak patrzy na piosenki pod tym kątem. Dla wielu osób muzyka to po prostu doskonały sposób na zrelaksowanie się, słuchając ulubionych dźwięków możemy na moment zapomnieć o rzeczywistości, możemy oderwać się od tego, co nas otacza, kompletnie pogrążyć się we własnych myślach. Bardzo pomocne w tym celu mogą okazać się słuchawki, które sprawią, iż całkowicie odetniemy się od świata, od wszelkich dźwięków, dochodzących do nas z zewnątrz. Każdemu czasem potrzebna jest taka chwila sam na sam ze sobą, a towarzystwo muzyki sprawia tylko, że nasze myśli płyną swobodniej, pozwala nam wyciszyć się i zamyślić. Poza tym warto wspomnieć o tym, iż wiele osób lubi słuchać muzyki w celach rozrywkowych, bowiem jest to doskonała okazja do wykrzyczenia się i wyrzucenia z siebie negatywnych emocji. Wystarczy tylko wyjść do klubu, pozwolić porwać się muzyce i szaleństwu, nie oglądać się za siebie, nie myśleć o problemach. Nierzadko jest to bardzo trudne, jednak nie da się ukryć, iż przy dobrej muzyce trudno ustać w miejscu, trudno zapanować nad nogami, które rwą się do tańca. Nie zawsze warto zatem powstrzymywać się, starać się zachowywać powagę, czasami trzeba sobie odpuścić, poddać się szaleństwu, pamiętać o tym, że muzyka może na moment wyrwać nas z objęć codzienności. Dlaczego jeszcze lubimy słuchać muzyki? Być może po prostu dlatego, że pomaga nam ona przetrwać w codzienności, kiedy pracujemy i słuchamy muzyki możemy co jakiś czas zrelaksować się na moment, pukając nogą o posadzkę w rytm ulubionej piosenki. Słuchając muzyki praca niejednokrotnie idzie nam o wiele szybciej, ponieważ możemy łączyć przyjemne z pożytecznym. Warto jednak pamiętać, iż nie zawsze przy pracy będziemy mogli słuchać muzyki, czasami bowiem nasza posada wymaga powagi i zachowywania się w określony sposób, przy czym wesołe melodie będą tu niedopuszczalne. Zawsze jednak muzyki możemy posłuchać, stojąc rano w korkach, biorąc prysznic, czy też zasypiając po ciężkim i męczącym dniu całodziennej aktywności.
Muzyka to jedna z tych lekcji, na których teoretycznie można posiedzieć, odpocząć i zrelaksować się. Tak naprawdę jednak wszystko zależy od tego, na jakiego nauczyciela przyjdzie nam trafić, bowiem niejednokrotnie okazuje się, że nauczyciele potrafią wynieść ten przedmiot na piedestał. Bardzo często musimy nie tylko śpiewać, ale i grać na instrumentach i opanować niełatwą teorię. Doskonale pamiętam swoje zajęcia z muzyki, kiedy to w czasie śpiewania na ocenę namawiało się resztę klasy do rozmów, które zagłuszyłyby nasze fałsze i uchroniły nas przed kompromitacją. Bardzo często zdarzało się, że w czasie takiego śpiewania stres nieco mijał, bowiem mieliśmy świadomość tego, że dzięki głośnym rozmowom nie będziemy słyszani przez całą klasę. Niemniej jednak zdarzały się również osoby, które wychodziły i z pewnością siebie doskonale śpiewały polecone partie. Warto jednak mieć na uwadze to, że nie każdy ma talent do śpiewu, dlatego ocenianie dzieci pod tym kątem czasami bywało nieco niesprawiedliwe, zwłaszcza, jeśli widać było, iż ktoś naprawdę starał się wypaść jak najlepiej. Nieco mniej stresująca była gra na cymbałkach, która przy odrobinie ćwiczeń wychodziła niemal każdemu. W okresie świątecznym każdy musiał zaliczyć na ocenę grę określonej kolędy, co było niemałym wyzwaniem dla niektórych osób. O ile jednak gra na cymbałkach była w miarę przyjemna o tyle gimnazjalne zmagania z fletem okazały się o wiele bardziej brutalne. Samo wykonanie gamy dla większość z nas było zadaniem nie do wykonania, a na dodatek dodatkową trudnością był fakt, że domownicy nie mieli ochoty na słuchanie wiecznego zawodzenia. Zajęcia z muzyki potrafiły być jednak również przyjemne, zwłaszcza gdy znalazła się chwila na rozmowę ze znajomymi w czasie przepisywania nutek z tablicy. Malowanie znaczków na pięciolinii był w miarę przyjemne, jednak jestem niemal pewna, że większość moich rówieśników nie byłaby w stanie teraz poprawnie zapisać nawet najprostszych nut. Rodzi się więc pytanie po co tak naprawdę uczymy się muzyki? Jeśli o mnie chodzi to wydaje mi się, że jest to dość przyjemny i przyjazny przedmiot, w czasie którego możemy spojrzeć na naukę z nieco innej strony. Okazuje się bowiem, iż nie chodzi tu tylko o wyuczenie się określonych słów na pamięć czy też pododawanie do siebie liczb. Czasami wystarczy po prostu odrobina talentu, by już na starcie znacznie przewyższać resztę klasy. Niemniej jednak wydaje mi się, że wszyscy są o wiele szczęśliwsi, jeśli lekcje muzyki przebiegają w formie zabawy, kiedy po prostu można razem zagrać czy zaśpiewać. Wówczas zajęcia takie spełniają swój cel, jeśli bowiem chcemy ze wszystkich zrobić muzycznych geniuszy, z pewnością nie osiągniemy takiego celu i powinniśmy pamiętać o tym, że od porządnego muzycznego kształcenia jest szkoła muzyczna, a nie zwykła publiczna placówka, w której uczniowie powinni tylko liznąć wiedzy na temat najpopularniejszych prądów muzycznych i nauczyć się kreślenia oraz odczytywania i odtwarzania kilku znaków na pięciolinii.
Nie da się ukryć, iż nastolatki rządzą się swoimi prawami, dlatego też muzyka, jakiej słuchają często tworzona jest wyłącznie pod ich wymagania. Dorośli bardzo często krytykują nastoletnie gwiazdy, jednak nie da się ukryć, iż każdy z nas miał kiedyś idola, do którego obecnie być może nie chciałby się przyznać. Sama doskonale pamiętam, że dorastałam za popularności boysbandów, Britney Spears i Christiny Aguilary, których przeboje dominowały w radiu i można było usłyszeć je z okien, przechadzając się po osiedlu. Wówczas nikt chyba nie spodziewał się, że za kilka lat Britney zostanie pozbawiona swojej korony księżniczki, stoczy się na samo dno i ledwie wygrzebie się ze swojego dołka. Nikt nie spodziewał się również, że młode lata tak szybko przelecą i będziemy śmiali się z nowych idoli nastolatków. Kto jednak teraz króluje w sercach nastolatek? Jak łatwo się domyślić, ostatnio dość popularne są dwie nastoletni gwiazdy, które piętnowane są przez wielu internautów. Pierwszą , nieco bardziej znaną jest Miley Cyrus, która stała się popularna dzięki serialowi Hannah Montana. Okazało się jednak, że dziewczynka ma nie tylko talent aktorski, ale również potrafi nieźle śpiewać. Choć zarówno nad jednym jak i drugim można by polemizować, nie da się ukryć, że mała gwiazdka odniosła niebywały sukces i podbiła serca nastolatek na całym świecie. Moja młodsza kuzynka z dumą kupuje kolejne bluzeczki z wizerunkiem nastoletniej gwiazdy, gromadzi zeszyty z Hanną i nieustannie słucha jej piosenek, doprowadzając do szału całą rodzinę. Czadami zastanawiam się nawet, czy rzeczywiście jest aż tak wielka różnica pomiędzy Britney a Miley, czy muzyka którą grają jest rzeczywiście aż tak różna? Cóż wydaje mi się, iż Britney przede wszystkim była gwiazdą dla młodszych jak i starszych, jej piosenki królowały na listach przebojów, a płyty rozchodziły się jak świeże bułeczki. Sama chodziłam kiedyś w pomarańczowej koszulce z jej wizerunkiem, jeśli chodzi z kolei o Miley jest ona zaadresowana wyłącznie do nastoletniej publiczności i tylko młodzież może się z nią identyfikować. Na przestrzeni ostatnich lat powstało bowiem pewne rozgraniczenie pomiędzy muzyką dla nastolatków, a innymi gatunkami muzycznymi. Warto przy tym zwrócić uwagę na to, iż im bardziej zabraniamy słuchać naszym dzieciom takich mało ambitnych, a często wręcz wulgarnych kawałków, tym bardziej interesują się one tym rodzajem muzyki. Należy jednak wspomnieć również o tym, że wiele nastolatków stawia na bardziej buntownicze brzmienia, jeździ na festiwale i stylizuje się zgodnie z mrocznymi wzorami reprezentowanymi przez punkowe cze rockowe zespoły. Rodzice nastolatków powinni mieć jednak świadomość, że gusta nastolatków zmieniają się bardzo szybko, z tego też względu powinniśmy pozwolić naszym dzieciom słuchania muzyki, która wydaje im się atrakcyjna. Tylko błądząc pozwolimy im bowiem wreszcie odkryć piosenki, które naprawdę będą odpowiadały im gustom, a które będą może również bardziej atrakcyjne dla nas i naszych uszu.